Trzynaście Trzy-na-ście Zrozumiałabym mojego dzisiejszego pecha lub szczęście gdyby dzisiaj był piątek trzynastego. Ale nie jest. Zdań nie zaczynamy od "Ale", no ale ja zaczęłam i co teraz? Zrzucę to na karb zmęczenia, bo już grubo po północy... technicznie lekko deszczowa majowa sobota. Nie mogąc spać po dzisiejszym dniu uznałam, że trzynaście to dość niezwykła liczba, szczególnie, że w zależności od kontekstu jest to mało lub dużo, a w niektórych przypadkach dużo za dużo... W wartości materialnej to niewiele, dzisiaj 13 złotych nie starczyłoby mi na pistacjowe McFlurry , które nawet bez dodatkowego sosu kosztuje 14 złotych... wiem, bo kupiłam je w drodze do domu i nie jest to żadna reklama... Próbowałam sobie osłodzić porażkę mojego trzynastego kochanka. Tak napisałam to: KOCHANKA! Oczywiście nie miałam ich wszystkich jednocześnie tylko po kolei i w pewnej dziwacznej, jak dzisiaj to widzę, kolejności i konstelacji... Nie zamierzam opisywać po kolei wad i zalet moich partner...